Kategorie: Wszystkie | Art
RSS
wtorek, 29 marca 2011
Chłopiec

Chłopiec wyszedł przed dom i podniósł z ziemi porzucony rower. Wujek wyszedł za nim i poprawił jego plecak i przymocowany niego walkman. „Jedź ostrożnie” powiedział. Chłopiec uśmiechnął się, wyszedł na chodnik i starannie zamknął furtkę. Później pomachał wujowi, który żegnał go serdecznym uśmiechem, włożył słuchawki do uszu i ruszył w dół ulicy. Zatrzymał się dopiero kawałek dalej, za rogiem. Przy wuju nie chciał pokazywać, że trochę się boi. Miał już dwanaście lat i nie mógł sobie pozwolić na opinię kogoś, kto boi się sam przejechać na rowerze kilka ulic i targowisko. W uszach słyszał głos amerykańskiej piosenkarki, która śpiewała coś o samolotach. Walkman był nagrodą za jego odwagę. Poprawił paski plecaka i ruszył dalej.

Miasto dopiero budziło się do życia. Słońce grzało przyjemnie. Uśmiechnął się i pomachał kolegom stojącym przed bramą szkoły. Było mu dobrze z tym, że wujek poprosił go o przysługę. W taki dzień zdecydowanie nie chciałby siedzieć w klasie. No i koledzy zdążyli już zazdrośnie spojrzeć na jego nowy walkman.

Klakson wyrwał go z zamyślenia. Na skrzyżowaniu prawie wpadł pod auto. Kierowca nawrzeszczał na niego przez otwarte okno i pojechał dalej. Wyglądał śmiesznie, bo jego głos nie zdołał przebić się przez muzykę. Na kolejnym skrzyżowaniu zsiadł z roweru i przeprowadził go przez jezdnię. Później po prostu uważniej się rozglądał. Na targowisku pierwsi handlarze dopiero rozkładali swoje towary. Obok straganów z mięsem i owocami przejechał obojętnie, ale podrabiane płyty z filmami zainteresowały go. Chwilę przyglądał się okładkom a później, prowadząc rower między innymi stoiskami, układał w głowie listę filmów, które chciałby zobaczyć.

W końcu dotarł na miejsce. Niewielki kamienny budynek na skraju targowiska z zaparkowaną obok niego wielką ciężarówką. Uśmiechnął się pod nosem opierając rower o brudną ścianę. Nie było tak źle. Podszedł do otwartych drzwi. W środku siedziało kilku żołnierzy w szarych mundurach. Jeden z nich odwrócił się do niego i powiedział coś. Chłopiec nic nie usłyszał. Zaśmiał się cicho i wyłączył walkmana.

Wieczorem w ulubionych wiadomościach wujka pokazali trzy trumny nakryte flagami. Prezenterka mówiła kilka chwil o ofiarach zamachowca-samobójcy. O chłopcu nie wspomniała.

10:48, azariash , Art
Link Komentarze (1) »
czwartek, 02 września 2010
Uczę się pisać.

Uczę się pisać

Rozcieram skostniałe palce

To trochę jakby paraliż

Trochę jakby nic się nie stało

To nic, sam pójdę i nie potrzebuję tego

 

Ostrożnie stawiam pierwsze litery

Potykam się, wstydzę jak kiedyś

Już to przecież umiem

To tylko chwilowe

Każdy zrozumie

 

To naturalne w moim stanie

To wymaga czasu

Nie moja wina, nie trzeba się wstydzić

Nie da się tak od razu

Trzeba czasu, trzeba pracy

 

Stoję znów na początku

Drżącymi dłońmi

Uczę się pisać

13:20, azariash , Art
Link Komentarze (5) »
środa, 21 kwietnia 2010
[...]

You fall from the tree

and lose your favorite shoe

You broke your little wings

and lose your halo too

 

And you look so lovely

when you lie near to me

with all that fallen leaves

you're all what I need

 

So I took you to my room

cause you make me belive

that I can find little angel

under the old tree

 

 

 

 

 

10:35, azariash , Art
Link Komentarze (4) »
niedziela, 21 marca 2010
Wierzę.

Najłatwiej powiedzieć „Nie wierzę”

w wierze brak zimnej logiki

komfortowej przyczynowo -  skutkowości

a trzeba oczy otwierać, być rozsądnym

stać twardo na ziemi


Ale...


Ja nie umiem

bo są kobiety piękne jak anioł

i anioły zaklęte w kobiety

są życzliwe słowa

i pomocne dłonie

jest magia co rozkwita o poranku

i jest przebaczenie

czas nas rozrywa

czas nas zalewa

bledną w nas kolory

zostaje codzienność


Ale...


To niczego nie zmienia

życie ucieka nam przez palce

i wraca

w czułym szepcie

w zapachu lasu

w ogniu pocałunku


Wierzę.

11:22, azariash , Art
Link Komentarze (4) »
czwartek, 19 listopada 2009
Bez tytułu

Szeptów już nie będzie

ręce tylko nam zadrżą czasem

zaskoczone nagłym rozłączeniem

kurz na zdjęciach zostanie

i blizny po pocałunkach

rozejdziemy się tak cicho

jakbyśmy nie byli sobą

czasem tylko

zerkniemy za siebie

z ciekawości przygryzając

zakrwawione wargi

 

 

 

13:37, azariash , Art
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40